Antoś

Antek miał niespełna dwa lata kiedy po raz pierwszy zmierzył się nowotworem tkanek miękkich. Mimo wszelkich trudności związanych z leczeniem onkologicznym pokonał chorobę jednak szczęście nie trwało zbyt długo.
Choroba powróciła zarówno po raz drugi,po raz trzeci a teraz odebrała wszelka nadzieję bowiem przez kolejne 4 lata zdążyliśmy już wykorzystać wszystkie możliwe metody leczenia jak chemioterapia,radioterapia,operacje,autoprzeszczep,terapię rybocyklibem, leczenie paliatywne,terapię celowana. Antek ma dziś zaledwie 6 lat i tak niewiele czasu który my jako rodzice staramy się wykorzystać jak najlepiej. Choć łzy same napływają do oczu to każdego dnia dziękujemy za jeszcze jeden wspólny dzień. Dzień bez bólu i cierpienia dlatego też staliśmy się podopiecznymi hospicjum domowego promyczek,które pomogło nam zmienić myślenie i stosunek do sytuacji w której aktualnie się znaleźliśmy a któremu jesteśmy wdzięczni za opiekę, rady oraz wsparcie w tym trudnym dla nas czasie.